Piszę tu wszystko to co bym powiedział, gdybym mówił poza siecią. Ale nie robię tego bo to tylko zwiększa już sporą nadgadatliwość rodzaju ludzkiego. W ten sposób powstaje pamiętnik wirtualny, niby sklejony z pocztówek 'od Wuja Mata z podróży'.
środa, 25 kwietnia 2012
Dochodzę... do wniosku
Teraz.
Teraz to taki moment, który będzie w dwóch kierunkach jednocześnie. Od teraz wszystko jest przeszłością i wszystko co za chwilę jest przyszłością. Można powiedzieć, że 'teraz' jest takim prywatnym chrystusem dla każdego człowieka. Oczywiście patrząc na zagadnienie czasu od strony datologii, która uległa przemianie po narodzinach Jezusa. Mamy więc moment dzięki, któremu rozcinamy czas na części i wciskamy się w niego ze swoimi kłopotami, marzeniami, każdym działaniem. Teraz dla przykładu dochodzę do wniosku, że przez wiele wcześniejszych lat mogłem robić wiele innych rzeczy. Takich, które są moją pasją lub są ściśle związane z pseudo talentem. Lekko odwracam głowę i patrzę w przyszłość i nie za bardzo mogę dostrzec możliwość zajmowania się swoją pasją czy migracji talentu od wersji pseudo do professional. Ale... mimo, że przeszłość nie była spełnieniem oczekiwań, a przyszłość pozostaje mroczną zagadką, mózg umiejętnie wykorzystuje wyobraźnię do kolorowania i tonowania tego obrazu. Bo skoro wszystko to nie jest tym czego się pragnie, biegnie własnym torem i nie mamy nad tym kontroli to trzeba sporego kłamstwa, żeby nie wyciągnąć z tego konsekwencji.
W takiej sytuacji dla zrównoważenia emocji własnych trzeba zatrzymać się, stanąć obok i popatrzeć rzeczowo. Ludzie zajmujący się psychologią czy doradztwem personalnym w takich sytuacjach zadają pytanie: Co byś zrobił gdybyś się nie bał?
Trzeba pamiętać, że zadają to pytanie nam, a nie sobie. Innym zawsze jest łatwiej doradzać, sobie trudno jest pomóc. Co bym zrobił gdybym się nie bał? Strach sam w sobie nie jest zły. Wszak chroni nas od ryzykownych decyzji, zbyt gwałtownych porywów serca, ale z drugiej strony zbytnio nas ogranicza i karze siedzieć w dobrze znanym nam grajdołku Nie bał mówić ludziom co myślę TERAZ, co chcę robić TERAZ. Teraz wiedzę, że rzeczywistość, która mnie otacza jest chora. Możliwe, że to bardzo trywialne stwierdzenia, ale nie znajduję lepszego określenia. Kraj w którym funkcjonuję ponad dwadzieścia lat temu zdobył niepodległość. Od systemu totalitarnego przeszedł do systemu demokratycznego ze wszystkimi profitami i konsekwencjami, prawami i obowiązkami. Mamy teraz rok 2012 i bałagan polityczny, który przypomina czasy Rzeczpospolitej, w której szlachta rozdzierała kraj dla własnych głupich interesów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz